Strona główna » FORD » FORD EU » FORD SIERRA COSWORTH 4×4
DANE TECHNICZNE : FORD SIERRA COSWORTH 4×4
ROK PRODUKCJI : 1990- 1992
SILNIK : R4 TURBO
POJ. SILNIKA : 1993 CM3
MOC : 220,65 kW – 300 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 230 km/h
PRZYŚPIESZENIE 0-100 km/h : 5,6s
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : De Agostini ( Kolekcja Słynne Samochody Mistrzów Rajdowych nr 16 )
RYS HISTORYCZNY : Samochód został skonstruowany przez Ford Motorsport z myślą o dominacji rajdów Grupy A w Europie. Początkowo model dostępny był jako 3-drzwiowy liftback, od 1988 już jako 4-drzwiowy sedan. Do napędu użyto turbodoładowanego silnika R4 DOHC 2.0 zaprojektowanego przez Coswortha. Napęd przenoszony był na oś tylną (lata 1986–1989) lub na obie osie (lata 1990–1992) poprzez 5-biegową manualną skrzynię biegów. Sierra RS Cosworth zadebiutowała podczas Międzynarodowego Salonu Samochodowego w Genewie w marcu 1985 roku. Wprowadzenie modelu na rynek planowano na wrzesień tego samego roku, wyprodukowanie 5000 egzemplarzy miało nastąpić przed latem 1986 roku. Produkcja ruszyła jednak dopiero w lipcu 1986. W 1987 roku 500 egzemplarzy zostało zmodyfikowanych poprzez montaż między innymi większej turbosprężarki co zaowocowało wzrostem mocy, seria otrzymała nazwę Ford Sierra Cosworth RS500, sprzedawana była wyłącznie na rynku brytyjskim (kierownica po prawej stronie). Powstało 5542 egzemplarze oryginalnej Sierry RS Cosworth (wliczając Cosworth RS500). Później Ford produkował jeszcze odmianę Sierra Sapphire RS Cosworth (tylnonapędowa 1988-1989, AWD 1990-1992).
OPIS SZCZEGÓŁOWY : FORD SIERRA COSWORTH 4×4
Początki projektu sięgają wiosny 1983 roku. Wtedy to niedawno mianowany nowy szef europejskiego oddziału Ford Motorsport, Stuart Turner, uznał, że Ford przestał być konkurencyjny na polu pojazdów sportowych. W celu uzyskania poparcia dla swojego pomysłu, Turner nawiązał kontakt z wiceprezesem Public Relations Forda, Walterem Hayesem, który odpowiadał wcześniej za rozwój Forda GT40, który zwyciężył w 24h Le Mans 1966, oraz silnika Cosworth DFV. Hayes uznał projekt za obiecujący i zapewnił swoje poparcie. Turner poprosił następnie Kena Kohrsa, wiceprezesa ds. rozwoju Forda, aby ten złożył wizytę u długoletniego partnera Forda, firmy Cosworth. Podczas spotkania Cosworth zaprezentował wykonany z własnej inicjatywy silnik YAA, była to jednostka R4 Twin Cam z szesnastoma zaworami oparta na bloku silnika Ford T88 Pinto. Było to według Turnera odpowiednie źródło napędu dla samochodu Grupy A. Złożono wówczas wniosek o przygotowanie turbodoładowanej wersji jednostki napędowej (oznaczonie Cosworth YBB) osiągającej moc około 180 KM w specyfikacji drogowej i 300 KM w rajdowej. Cosworth podjął się tego zadania, postawiono jednak dwa warunki, silnik w wersji drogowej będzie produkował minimum 150 kW (204 KM) oraz Ford musi zamówić co najmniej 15.000 egzemplarzy motoru. Turner potrzebował około 5000 silników, wymagania zostały jednak zaakceptowane. Dodatkowe 10.000 silników przyczyniło się do opracowania drugiej generacji Sierry RS Cosworth. Trudniejsze okazało się znalezienie odpowiedniej skrzyni biegów. Wybrano przekładnię Borg-Warner T5 używaną w modelu Mustang, bardziej wysokoobrotowy silnik sprawiał jednak nieco problemów. Ostatecznie Borg-Warner musiał stworzyć osobną linię produkcyjną dla skrzyń przeznaczonych dla modelu Sierra RS Cosworth. Różnice w układzie zawieszenia standarodwej Sierry a wersji Cosworth wynikały z doświadczeń zdobytych dzięki rajdowej wersji Merkura XR4Ti. W kwietniu 1983 roku zespół Turnera zdecydował, że podstawą konstrukcyjną dla nowego samochodu będzie Ford Sierra. Model Forda miał pożądany napęd na oś tylną oraz odpowiedni współczynnik oporu powietrza nadwozia. Wersja rajdowa miała także poprawić wizerunek Sierry wprowadzonej na rynek rok wcześniej. Po tym, jak w 1988 roku podstawowy Ford Sierra przeszedł gruntowną modernizację, objęła ona także sportowy wariant RS Cosworth. Dotychczasową odmianę liftback zdecydowano się zastąpić 4-drzwiowym sedanem. Zmiany wizualne były obszerne – zmienił się wygląd pasa przedniego, a także tylnego. Reflektory stały się większe, a tylne lampy zyskały bardziej kanciasty kształt. Moc jest dostarczana przez podwójny wałek rozrządu w głowicy, 2-litrowy turbodoładowany silnik 4-cylindrowy, z 4 zaworami na cylinder, który zapewnia moc i moment obrotowy. Silnik napędza koła poprzez 5-biegową manualną skrzynię biegów. Podana masa przy krawężniku wynosi 1302 kg. Jego maksymalna prędkość wynosi 230 km/h. Tytułowy pojazd to Ford Sierra RS Cosworth 4×4 z rajdową homologacją w grupie A. W sezonie 1992 za jego kierownicą siedział Marian Bublewicz (1950 – 1993) – jeden z najlepszych polskich kierowców XX wieku. Już na pierwszy rzut oka widzimy, że to niezwykłe auto ma niewiele wspólnego z seryjnymi samochodami. We wnętrzu panuje atmosfera sportowej ascezy. W trosce o zmniejszenie masy producent wyeliminował każdy zbędny gram – dywaniki, podsufitkę oraz inne elementy tapicerki. Niewielka, obszyta skórą kierownica. Pod prawą ręką dźwignia zmiany biegów obsługująca kołową, niesynchronizowaną skrzynię Getrag o pięciu przełożeniach. Brak szybkościomierza jest typowy dla aut rajdowych. Pilot podaje kierowcy trasę rozpisaną na poszczególne biegi: najważniejszym instrumentem jest tu obrotomierz oraz wskaźniki temperatury i ciśnienia oleju, ładowania oraz temperatury cieczy chłodzącej. Rajdowa Sierra nie ma stacyjki. Silnik uruchamiamy niewielkim przyciskiem. Obok niego widoczny czerwony „hebel” – jednym ruchem można błyskawicznie wyłączyć instalację elektryczną. Rury klatki bezpieczeństwa ograniczają swobodę ruchu we wnętrzu. W bagażniku rajdowego auta mieści koło zapasowe, dwie pompy paliwa oraz zbiornik paliwa wykonany ze specjalnej masy gumowej. W razie uszkodzenia paliwo wypływa, lecz nie rozbryzguje się, co ogranicza ryzyko pożaru do minimum. Gdyby we wnętrzu lub komorze silnika pojawił się ogień, w kilka sekund ugasi go halon doprowadzony dyszami z dużej butli w bagażniku. W hermetycznej skrzynce z aluminium – sztywno zamocowany akumulator. Nawet na rajdowej „hopie” nie grozi mu zwarcie, wybuch czy wyciek elektrolitu. Także mechanizmy A-grupowej Sierry RS Cosworth nie mają wiele wspólnego z seryjnym pojazdem. Wentylowane tarcze hamulcowe AP Racing mają czterotłoczkowe zaciski. Wahacze z lekkiego stopu ważą ułamek tego co stalowy odpowiednik ze sklepu. Tu wszystko jest podporządkowane wyłącznie prędkości. Zamiast tradycyjnych silentblocków zastosowano przeguby typu Uniball. W zawieszeniu super sztywne amortyzatory z regulacją twardości. Mechanizmy od dołu chroni lekki i niezwykle odporny „pancerz” – płyta z lekkich stopów. Auto z nadwoziem sedan i tablicami ONT 9265 okazało się szczęśliwe: Marian został rajdowym mistrzem Polski po raz szósty. Przy okazji warto przypomnieć, że tylnonapędowy Ford Sierra RS Cosworth jest często mylony z samochodem, który uległ wypadkowi podczas Rajdu Zimowego. Feralne auto to Sierra RS Cosworth 4WD (nr. rejestracyjny JXH 418) przygotowane przez belgijską firmę RAS Sport. W 1992 roku Patrick Snijers zdobył na nim tytuły rajdowego mistrza Holandii i Belgii. Marian Bublewicz planował, że w sezonie 1993 przesiądzie się na całkowicie nowy model Escort Cosworth. Mechanicy nie zdążyli jednak zmontować auta. Sierra z Belgii miała być tylko „tymczasowym” samochodem. Choć cały sezon 1992 Bublewicz spędził za kierownicą podobnej Sierry 4WD, jednak auto po Snijersie było wyraźnie mocniejsze, miało inny rozdział napędu na osie (50:50 zamiast 37:63) i wymagało innej techniki jazdy. 20 lutego 1993 roku Bublewicz pilotowany przez Ryszarda Żyszkowskiego, wystartował po raz ostatni. Na początkowych oesach Zimowego Rajdu Dolnośląskiego zdobył prowadzenie. Lubił ten rajd. Zwyciężył go siedem razy. Dobra passa zakończyła się na drugim kilometrze tragicznego oesu Orłowiec – Złoty Stok. Samochód wpadł w poślizg i uderzył w drzewo. Mimo klatki bezpieczeństwa, drzwi od strony kierowcy okazały się śmiertelnie słabym punktem nadwozia. Kibice niemal gołymi rękoma wydobyli rannych z wraku. Kilkadziesiąt minut wydawało się wiecznością. Marian Bublewicz zmarł po przewiezieniu do szpitala w Lądku – Zdroju. Ryszard Żyszkowski przeżył. Po tragedii, feralna Sierra z 1991 roku wiele lat stała w garażu rodziny kierowcy. Zgodnie z jej wolą, pojazd został odrestaurowany przez pasjonatów z Wieliczki i w marcu 2010 roku trafił do zbiorów warszawskiego Muzeum Motoryzacji przy ul. Filtrowej 62. Historia ma zaskakujący finał: samochód jest eksponowany obok Stratopoloneza, którym w latach 80. jeździł Marian Bublewicz.