Strona główna » FSO » Syrena » SYRENA 105 FSM
DANE TECHNICZNE : Syrena 105 FSM
ROK PRODUKCJI : 1972 – 1983
SILNIK : R3 S-31
POJ. SILNIKA : 842 CM3
MOC : 29,42 KW – 40 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 120 KM/H
PRZYŚPIESZENIE 0-80 KM/H : 20s
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : De Agostini ( KOLEKCJA AUTA PRL-u ZŁOTA KOLEKCJA nr 44 )
RYS HISTORYCZNY : Syrena 105 była produkowana w 1972 roku przez FSO, a następnie po przeniesieniu całości produkcji w latach 1972–1983 w FSM (do 1972 roku pod nazwą WSM). 30 sierpnia 1972 w FSM rozpoczęto systemem potokowym montaż i produkcję tego typu samochodu. Pierwsze modele 105 produkowano jednocześnie na Żeraniu i w Bielsku do czasu całkowitego przeniesienia produkcji do Bielska. Samochody te różniły się tylko znaczkami (warszawskie FSO, bielskie WSM – „Wytwórnia Sprzętu Mechanicznego”), po zmianie nazwy fabryki zastąpionym znaczkiem FSM. Od poprzednika odróżniają go drzwi z zawiasami umieszczonymi na przednim słupku nadwozia (jak w większości współczesnych samochodów). Zastosowano klamki zewnętrzne pochodzące z modelu Polski Fiat 125p. Obniżono o 2 cm krawędź bocznych okien. Wewnątrz siedzenia przednie wyposażono w blokadę położenia. Zastosowano prostokątne tylne światła odblaskowe obok kloszy lamp tylnych. W 1975 roku wprowadzono także dwuobwodowy układ hamulcowy.
OPIS : Syrena 105 FSM
105-tki przez lata gniły za stodołami i na osiedlach z wielkiej płyty .Dziś są obiektami kolekcjonerskimi pieczołowicie restaurowanymi. Auto miało normalnie otwierane drzwi a drążek zmiany biegów i ręczny powędrowały w podłogę . Niestety fatalna jakość i awaryjność pozostały do końca produkcji Do tego korozja . Mimo to my po prostu lubimy Syreny nie dla czegoś ale mimo wszystko !! Początki historii Syreny sięgają 1953 r. Wówczas FSO rozpoczęła prace konstrukcyjne nad autem, w budowie którego wykorzystane były podzespoły Warszawy. Przez wszystkie lata produkcji samochód przechodził szereg modernizacji. Wynikiem jednej z nich było wprowadzenie do produkcji modelu 105. W porównaniu z poprzednikami auto najłatwiej poznać po drzwiach otwieranych do przodu, a nie tak jak do tej pory „pod prąd”. Obniżono dolną krawędź szyb bocznych i wprowadzono fotele z regulacją kąta oparcia. Niezawodność nie była jej wiodącą cechą. Już w chwili rozpoczęcia produkcji był pojazdem przestarzałym. Traktowano ją jak zło konieczne, lecz dla wielu Polaków była jedynym dostępnym samochodem. Już w styczniu 1971 roku władze podjęły decyzję o przeniesieniu produkcji Syreny z FSO do Bielska – Białej. Niedługo później podpisano z Włochami licencyjną umową o produkcji Fiata 126 w Tychach. W FSO opracowano dokumentację modelu 105. Mimo politycznego podtekstu decyzja sprzyjała ożywieniu gospodarczemu w regionie. Nowa Fabryka Samochodów Małolitrażowych skupiała 12 zakładów produkcyjnych w Bielsku, Czechowicach – Dziedzicach, Skoczowie, Sosnowcu i Ustroniu. Najważniejszą innowacją w nadwoziu Syreny 105 był sposób otwierania drzwi. Zawias przeniesiono ze słupka B do przodu. Klamki drzwi pochodziły z Fiata 125p, były to tzw. „skalpele”. O 20 milimetrów obniżono linię tylnych okien. Zastosowano nowe amortyzatory teleskopowe produkowane przez zakłady Polmo w Krośnie na licencji angielskiej firmy Armstrong. W ostatnich dniach czerwca 1972 roku oficjalnie zaprezentowano Syrenę 105. W lipcu rozpoczęto montaż pilotażowej serii, jeszcze w żerańskiej FSO. 21 sierpnia 1972 roku odbyło się uroczyste przeniesienie produkcji do FSM w Bielsku – Białej. Ostatnie z 3571 „stopiątek” opuściły taśmę żerańskiej FSO we wrześniu 1972 roku, gdy definitywnie wyczerpano zapas zgromadzonych tam części. Kolejne egzemplarze pochodziły już z Bielska – Białej. Syrena 105 otrzymała nowy, dwuobwodowy system hamulcowy. Montowano go seryjnie od kwietnia 1974 roku. W tym czasie trwała już produkcja Fiata 126p. Syrena nie była już najmniejszym polskim samochodem. Bielski zakład wytwarzał Syrenę 105 w wersji podstawowej Standard, jako pick-up R-20 oraz dostawczą odmianę Bosto. W 1974 roku rozpoczęto montaż Syreny 105 Lux. Najważniejszą zmianą widoczną we wnętrzu była dźwignia zmiany biegów przeniesiona z kolumny kierowniczej na podłogę, pomiędzy przednie fotele. Także dźwignia hamulca ręcznego zmieniła położenie z dolnej części kokpitu na podłogę. W kołach zastosowano radialne ogumienie Stomil o wymiarach 155 R 15, nowe obręcze oraz ozdobne kołpaki. „Luksus” oznaczał także możliwość regulacji oparcia przednich foteli. 1975 Miejsce do montażu radia przeniesiona spod kokpitu na jego środkową część i zamaskowano czarną zaślepką. Pojazd posiadał już prawe lusterko wsteczne, prostokątne odblaski usytuowane obok kloszy tylnych lamp oraz pasy bezpieczeństwa. Mimo „luksusu” w nazwie paleta lakierów nadwozia była więcej niż skromna: biały, kość słoniowa, żółty oraz przejęty od Fiata 126p odcień piaskowy Sahara identyczny z włoskim Giallo Tufo. Tapicerkę wykonano z łatwego do czyszczenia skaju, który w upalne dni miał tendencję do „klejenia się”. W drugiej połowie dekady produkowano niecałe 40 tys. egzemplarzy rocznie. Było to niewiele jak na potrzeby wiecznie wygłodzonego rynku, lecz i tak o 10 tys. aut więcej niż wynosiły możliwości FSM. Nie modernizowany przez lata park maszynowy fabryki zużywał się w szybkim tempie. Większość klientów odbierających nowe Syreny w punktach Polmozbytu była rozczarowana niską jakością. Dotyczyło to zwłaszcza aut wyprodukowanych od ok. 1980 roku. Wyjątkową złą opinią cieszyły się auta wyprodukowane w czasie stanu wojennego. Absencja załogi przekraczała nawet 30 %. Dla ratowania planu na taśmę rzucono uczniów szkół oraz żołnierzy LWP. Nowi pracownicy nie byli przeszkoleni przy montażu. Jakość podzespołów dostarczanych przez zewnętrzne firmy była niska. Zdarzało się, że na chromowanych zderzakach innych elementach ogniska korozji pojawiały się już na przyfabrycznym parkingu. Plagą było okradanie nowych samochodów podczas transportu koleją. Poza NRD (Trabant/Wartburg) nigdzie na świecie nie produkowano już samochodów osobowych z silnikiem dwusuwowym. Przy innych pojazdach z „demoludów” i autach z FSO Syrena była już reliktem przeszłości. Latem 1981 roku giełdowa cena nowej „syrenki” wynosiła 120 tys. złotych, zaś mniejszego i bardziej ekonomicznego Fiata 126p wyceniano na 205 tys. złotych, co dobrze obrazuje ówczesną pozycję Syreny 105 na rynku. Popyt spadał proporcjonalnie do jakości. Wiosną 1983 roku dyrekcja FSM uznała, że produkcja modelu jest już nierentowna. Ostatnia Syrena 105 opuściła hale montażową w Bielsku – Białej 30 czerwca 1983 roku. W ciągu 11 lat zbudowano ponad 344 tys. egzemplarzy „sto piątki”. Jak rozpoznać gdzie dany model był produkowany ? Najszybciej po znaczku z logo fabryki na przedniej masce samochodu