Strona główna » IVECO GROUP » FIAT » FIAT 190 NC
DANE TECHNICZNE : FIAT 190 NC
ROK PRODUKCJI : 1975 – 1984
SILNIK : V8
POJ. SILNIKA : 17 174 CM3
MOC : 242,72 kW – 330 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 80 km/h
ŁADOWNOŚC : 12 000 Kg
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : DeAgostini ( Kolekcja Kultowe Ciężarówki PRL-u nr 18 )
RYS HISTORYCZNY : Fiat serii 170/190, sprzedawany również jako OM na rynku włoskim i szwajcarskim, Unic we Francji i Magirus-Deutz w Niemczech, to ciężki wielozadaniowy samochód ciężarowy, podwoziowy lub ciągnik siodłowy, produkowany przez włoskiego producenta Fiat V.I. od 1975 do 1984 roku. Jest częścią bardzo dużej rodziny ciężkich samochodów ciężarowych do transportu dalekobieżnego Fiata V.I. Pojazd ten zastąpił dobrze znanego Fiata 619, który będzie produkowany jeszcze przez kilka lat w Turcji, Nigerii i Argentynie, aby sprostać wymaganiom lokalnych przewoźników. Seria ta będzie pierwszą wyposażoną w nową kabinę Fiata z wysokim odchyleniem w kształcie litery „H”, która zostanie następnie wprowadzona we wszystkich spółkach zależnych tworzących Grupę IVECO. Seria „170/190” została zastąpiona w 1984 r. przez serie IVECO TurboTech i TurboStar, aby objąć zakres transportu ciężkiego od 18 do 44 ton.
OPIS : FIAT 190 NC
Włoski kodeks drogowy był wówczas dość restrykcyjny dla producentów pojazdów użytkowych, ograniczając nacisk na oś do 10 ton, co wymagało zwiększenia liczby osi. W ten sposób włoskie ciężarówki od lat 50. do 70. XX wieku zyskały przydomek „tysiąc nóg” ze względu na cztery osie bagażnika i cztery osie przyczepy. Naczepy, które nie były zbyt powszechne poza cysternami, miały tylko pięć osi, dwie lub trzy na ciągniku i trzy lub dwie na naczepie, ale miały tylko 40 t DMC, podczas gdy pociąg drogowy 4+4 miał 44 tony. Dla porównania, we Francji, gdzie nacisk na oś zawsze wynosił 13 t (zamiast 10 t we Włoszech) DMC nie mógł przekroczyć 35 ton!! Ponieważ reforma Europejskiego Kodeksu Drogowego nadchodziła powoli, wiosną 1975 roku, kiedy to właśnie przegrupował swoje oddziały w IVECO, Fiat zaprezentował serię 170/190, która miała być pierwszą serią zunifikowanych samochodów ciężarowych produkowanych w trzech krajach producentów Fiat i OM dla Włoch. Fiat-Unic dla Francji i Magirus-Deutz dla Niemiec. Seria ta znana jest pod obiema nazwami, Fiat 170 / OM 170 we Włoszech i Magirus 170 w Niemczech, ponieważ nowy europejski kod nie zezwalał na więcej niż 17 ton na nośniku 4×2 i Unic 190 we Francji, gdzie nadal obowiązywało 19 ton. Najnowszy z Fiata miał tylko 330 KM, ale był homologowany pod starym kodem. Aby uniknąć konieczności dodawania osi, Fiat wprowadził na rynek wersję 170/190,35 latem 1976 roku z nowym silnikiem V8 o pojemności 17 174 cm³ i minimalnym zapotrzebowaniu na moc 352 KM. Był to pierwszy silnik w Europie, który przekroczył granicę 350 KM. Model „190” pojawił się na rynku włoskim, do tej pory był przeznaczony prawie wyłącznie na eksport. Stopniowo, w latach 1976-1980, plakietki na grillach powiększyły się i przesunęły na środek grilla, podczas gdy logo marki zajęło miejsce znaczka IVECO w prawym dolnym rogu, a następnie całkowicie zniknęło w 1981 roku. Fiat 190 NC miał silnik V8 o mocy 330 KM, bez turbosprężarki. Skrzynie biegów były bardzo mocne, miały cztery małe biegi i cztery biegi duże plus po półbiegi. Nie było w tym wszystkim synchronizatorów, więc aby zejść o jeden bieg niżej trzeba było zrobić tzw. przegazówkę. Samochód ten osiągał szybkość maksymalną 80 km/godz. Miał wolną główkę, czyli niższe przełożenie na tylnym moście, dzięki czemu dobrze wjeżdżał na wzniesienia. Miał też naturalną moc i pozwalał bezpiecznie zjeżdżać z gór, będąc w tym lepszym od takich samochodów jak Volvo, Renault ,czy Mercedes. Co do wyposażenia wewnętrznego w kabinie to Fiat bezsprzecznie nie był luksusowy. Do tego jeżdżąc tym samochodem trzeba było mieć szoferskie ucho, aby zredukować na niższy bieg bez zgrzytu skrzyni biegów. Awarie zdarzały się, jak we wszystkich samochodach. Fiat 190 NC miał ładowności 7 ton, a przyczepa 16 ton. Jeśli dodamy do tego 6 ton masy własnej przyczepy, można sobie wyobrazić jaki ciężar musiał być wciągnięty na górę i jaki ciężar spychał ciężarówkę z góry. Hamulec górski w wielu przypadkach nie był przydatny gdyż, przy bardzo długich zjazdach po prostu się palił. Pojazdy w kolorze żółtym stanowiły jeden z filarów przedsiębiorstwa PEKAES które wysyłało swoich kierowców w trasy łączące Europę z Azją . Kabina była wyposażona w tzw. Leżanki które znajdowały się za fotelami kierowców.