DANE TECHNICZNE : Mercedes 220D PICK-UP W115

ROK PRODUKCJI : 1971 -1972

SILNIK : R4

POJ. SILNIKA : 2197 CM3

MOC : 44 kW – 60 KM

PRĘDKOŚĆ MAX : 135 km/h

PRZYŚPIESZENIE 0-100 km/h : 31,3s

SKALA :  1:43

PRODUCENT  MODELU : IXO/SALVAT 

( KOLEKCJA „ NIEZAPOMNIANE ARGENTYŃSKIE SAMOCHODY „ nr 62 )

RYS HISTORYCZNY  : Mercedes-Benz W114 i W115 były wewnętrznym oznaczeniem Mercedes-Benz używanym dla generacji przednich silników, tylnonapędowych, pięcioosobowych sedanów i coupé wprowadzonych w 1968 roku, z trzybryłową stylistyką Paula Bracqa – następcą modeli W110 wprowadzonych w 1961 roku; i produkowany do roku modelowego 1976, kiedy to W123 został wydany. W114/W115 wyróżniały się na rynku tabliczkami znamionowymi odnoszącymi się do wielkości silnika. Modele W114 były wyposażone w sześciocylindrowe silniki i były sprzedawane jako 230, 250 i 280. Modele W115 były wyposażone w silniki czterocylindrowe i były sprzedawane jako 200, 220, 230 i 240, z modelami wysokoprężnymi noszącymi oznaczenie D, w odróżnieniu od modeli benzynowych / benzynowych. W 1971 roku W Argentynie rozpoczęto produkcję pick-upa 220 D. Był wyposażony w silnik wysokoprężny o mocy 60 KM i oferowaną ładownością 650 kilogramów.

OPIS  : Mercedes 220D PICK-UP W115

Modele W114/W115 były pierwszym powojennym samochodem produkcyjnym Mercedes-Benz, w którym zastosowano nowo zaprojektowane zawieszenie, które nie wywodziło się z poprzednich modeli. Nowy format pół-wleczonych tylnych wahaczy i przegubu kulowego z przodu po raz pierwszy pokazany w W114 / W115 był używany we wszystkich nowych modelach samochodów osobowych Mercedes do czasu opracowania wielo-wahaczowego tylnego zawieszenia w 1980 roku. Mercedes-Benz W114/W115 był średniej wielkości limuzyną Mercedesa, pozycjonowanym poniżej Klasy S. Fakty przemawiają na korzyść tej serii modelowej: wspaniale bezpośredni układ kierowniczy ze wspomaganiem, precyzyjny mechanizm zmiany biegów, mała średnica zawracania, podręcznikowa zwinność, drzwi, których zatrzaskiwanie daje ci pewność, że zamki wytrzymają jeszcze setki lat, i ten klekot diesla, który nasuwa skojarzenia z pluskiem górskiego potoku. No cóż, osiągi nie przypominają tych z Lamborghini, są wręcz ich skrajnym przeciwieństwem, ale diesel i tak daje się lubić. Jeżeli sobie uświadomicie, że bez problemu potrafi przejechać 500 tys. km, a na każde 100 km zużywa niespełna 10 l i wszystko, o co trzeba się zatroszczyć, to blacha, wówczas o Lamborghini przestaniecie marzyć. Trzeba tylko przyzwyczaić się do procedury uruchamiania. Najpierw przekręcamy kluczyk i wysuwamy dźwignię rozrusznika do 3/4, żeby rozgrzały się świece żarowe. Gdy to nastąpi, ciągniemy dźwignię do oporu i ruszamy! Rozgrzewanie świec żarowych jest jak rytuał przed każdą podróżą. Kierowca skupia się niczym do modlitwy. Ożywianie maszyny w ten sposób przypomina tak pierwotną czynność, jak rozpalanie ognia. Zwykłe przekręcenie kluczyka w stacyjce czy naciśnięcie guzika są banalne w porównaniu z tym. 60-konny model 220 D jest drugim najsłabszym po 200 D (55 KM). Dzięki większemu skokowi tłoków „220-ka” osiągała wyższy moment obrotowy. Świetnie wygląda, jest znakomicie wykonany i przemyślany. Mówiąc krótko: nie pozwala sobie na żadne wpadki.