Strona główna » MERCEDES » MERCEDES 240D LANG W115
DANE TECHNICZNE : Mercedes 240D Lang W115
ROK PRODUKCJI : 1973 -1976
SILNIK : R4 SOHC
POJ. SILNIKA : 2404 CM3
MOC : 48 kW – 65 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 148 km/h
PRZYŚPIESZENIE 0-100 KM/H : 24,6s
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : AMERCOM ( Kolekcja Taksówki Świata nr 27 )
RYS HISTORYCZNY : Mercedes-Benz W114 i W115 to wewnętrzne oznaczenia używane przez Mercedes-Benz dla generacji pięcioosobowych sedanów i coupé z silnikiem z przodu, napędem na tył, wprowadzonych w 1968 roku, z trzybryłową stylizacją Paula Bracqa – następcy modeli W110 wprowadzonych w 1961 roku; i produkowany do roku modelowego 1976, kiedy to wydano model W123. Kiedy Mercedes wprowadził model W114/115 w 1968 roku, sprzedawał sedany w dwóch klasach wielkości (W114/W115 i Klasa S), a gamę W114/115 sprzedawał jako modele nowej generacji, ostatecznie jedyny model nowej generacji. Mercedes używał litery „/8” na tabliczkach identyfikacyjnych W114/115, wskazując na rok wprowadzenia na rynek w 1968 roku, co dało początek ich pseudonimom „/8” lub „ukośnik ósemka” – oraz niemieckiemu pseudonimowi Strich Acht, luźno przetłumaczonemu na angielski jako kreska ósma. Mercedes-Benz W114/W115 był średniej wielkości limuzyną Mercedesa, plasującą się poniżej Klasy S. Mercedes wprowadził również na rynek swój pierwszy 5-cylindrowy silnik wysokoprężny OM617 w tym podwoziu. Podążał on w kierunku wyznaczonym przez klasę S W108/109, która została wprowadzona na rynek w 1965 roku i zwiastowała nowy język konstrukcyjny. Samochód został zaprojektowany przez francuskiego projektanta samochodowego Paula Bracqa, który był głównym projektantem Mercedes-Benz dla modeli z lat 1957-1967, w okresie obejmującym takie modele jak Grosser Mercedes-Benz 600. Bracq był również odpowiedzialny za projekty BMW (1970-74) i Peugeot (1974-96). W 1969 roku Mercedes wprowadził wariant coupé modelu W114, z dłuższą pokrywą bagażnika i dostępny z sześciocylindrowym silnikiem o pojemności 2,5 lub 2,8 litra. Choć jest to klasyczny i dyskretny design, zazwyczaj kosztują mniej niż model 280 SL oparty na W113, który był produkowany do 1971 roku, oraz jego następca, Mercedes SL R107/C107 (1971-1989) roadster i coupé z silnikiem V8 o pojemności 3,5 lub 4,5 litra. Chociaż był to „twardy dach” w przeciwieństwie do pełnego kabrioletu SL, konstrukcja bez słupków pozwoliła na całkowite opuszczenie wszystkich okien na czas jazdy na świeżym powietrzu. W latach 1969-1976 wyprodukowano tylko 67 048 coupé (w porównaniu z 1 852 008 limuzynami). Spośród nich 24 669 miało rozmiary 280C i 280CE (najwyższa klasa), a 42 379 to mniejsze 250C i 250CE (pickup Mercedes-Benz 220D na podwoziu W115 był produkowany krótko w Argentynie w latach 70.) W114 przeszedł facelifting w 1973 roku – z niższą linią maski, niższym i szerszym grillem, pojedynczym przednim zderzakiem zastępującym podwójne zderzaki, niższym umieszczeniem reflektorów, wykończeniem słupków A w celu utrzymania szyb bocznych w czystości, usunięciem ćwiartek szyb w przednich drzwiach, żebrowanymi światłami tylnymi w celu zminimalizowania zasłaniania świateł tylnych przez brud drogowy, i większe lusterka boczne. Wnętrze otrzymało bezwładnościowe pasy kołowrotkowe oraz nową, wyściełaną kierownicę o konstrukcji z czterema otworami. Mercedes-Benz W115 jest znany z tego, że jest bardzo wytrzymałym samochodem. W 2004 r. grecki taksówkarz Gregorios Sachinidis przekazał swojego Mercedesa-Benz 240D z 1976 r. do kolekcji Muzeum Mercedes-Benz z przebiegiem 4,6 mln kilometrów (2,9 mln mil) na liczniku[8], który jest uznawany za Mercedes-Benz z najwyższym znanym do tej pory przebiegiem.
OPIS : Mercedes 240D Lang W115
Modele W114/W115 wyróżniały się na rynku tabliczkami znamionowymi odnoszącymi się do pojemności silnika. Modele W114 były wyposażone w silniki sześciocylindrowe i były sprzedawane jako 230, 250 i 280. Modele W115 były wyposażone w silniki czterocylindrowe i były sprzedawane jako 200, 220, 230 i 240, z modelami wysokoprężnymi noszącymi oznaczenie D, w odróżnieniu od modeli benzynowych. Modele W114/W115 były pierwszym powojennym samochodem produkcyjnym Mercedes-Benz, w którym zastosowano nowo zaprojektowane zawieszenie, niewywodzące się z poprzednich modeli. Nowy format częściowo wleczonych wahaczy tylnych i przodu z przegubem kulowym, zastosowany po raz pierwszy w modelach W114/W115, był stosowany we wszystkich nowych modelach samochodów osobowych Mercedesa aż do opracowania wielowahaczowych zawieszeń tylnych w latach 80. Klasa S W108/109 z modelami 280S/8, 280SE/8 i 300SEL/8 (oraz W113 230SL, 250SL i 280SL „Pagoda”) byłaby ostatnią z nisko przegubowych osi wahliwych i przednich końcówek ze sworzniem zwrotnicy. Następna Klasa S, W116, miała tę samą konstrukcję co W114/115, ale korzystała z większej, oddzielnej platformy. Poza czterodrzwiowym sedanem firma proponowała dwudrzwiowe coupé bez środkowych słupków oraz wydłużoną, ośmioosobową limuzynę taką jak prezentowany model który był bardzo popularny jako taksówka min. w stolicy Libanu- Bejrucie. Limuzyna, nazywana po prostu Lang (niem. długi) miała słabsze silniki, również wysokoprężne. Auta te pracowały często jako pojemne taksówki i 78% spośród nich zostało zamówionych z silnikami diesla. Produkowano również „gołe” podwozia ze zwykłym i długim rozstawem osi. Binz i inne firmy wykorzystywały je do budowy ambulansów i karawanów. Zdarzało się, że wypełniały lukę na rynku i przerabiały sedany na kombi. „Mały” Mercedes był systematycznie modernizowany. Najpoważniejsze zmiany zaszły w roczniku 1973. Poszerzono wlot powietrza. Pokrywa silnika obniżyła się. W żadnej wersji nie było już podwójnych zderzaków. Z przednich drzwi zniknęły uchylane, trójkątne szybki. Z tyłu pojawiły się większe lampy z „niebrudzącymi się”, rowkowanymi kloszami, charakterystyczne dla Mercedesów przez ponad ćwierć wieku. Nieco wcześniej zaczęto standardowo montować czteroramienne kierownice, takie jak w klasie S (W116). W latach 1972-73 znikły modele 220 i 250, a pojawiły się: 4-cylindrowy 230.4, 6-cylindrowy 230.6 oraz wysokoprężny 240D. W 1974 r. wprowadzono pięciocylindrowy diesel 240D 3.0. Osiągał 80 KM i potrafił „rozbujać” auto do 148 km/h. Dziś już nie imponuje, ale wtedy był jednym z najżwawszych „ropniaków” na świecie. Oficjalny styl sprawił, że auto „rozjechało się” po świecie pełniąc służbę dyplomatyczną. Woziło ambasadorów i attache jak świat długi i szeroki. Trwałość i oszczędne silniki diesla zaskarbiły mu przyjaźń taksówkarzy. Pozbywali się swych aut nie wcześniej niż licznik wybił pół miliona kilometrów. Drugie tyle przejeżdżały u kolejnego właściciela.