Strona główna » MERCEDES » MERCEDES 280SE W126
DANE TECHNICZNE : MERCEDES 280SE ( W126 )
ROK PRODUKCJI : 1979-1990
SILNIK : R6
POJ. SILNIKA : 2746 CM3
MOC : 136 kW – 185 KM
PRĘDKOŚĆ MAX : 210 km/h
PRZYŚPIESZENIE 0-100 km/h : 10s
SKALA : 1:43
PRODUCENT MODELU : IXO/ALTAYA ( Kolekcja JAMES BOND SAMOCHODY I POJAZDY nr 62 )
RYS HISTORYCZNY : Mercedes-Benz klasy S − samochód osobowy klasy luksusowej produkowany pod niemiecką marką Mercedes-Benz od 1972 roku. Od 2020 roku produkowana jest siódma generacja modelu. We wrześniu 1979 roku zaprezentowano nowe wcielenie Klasy S oznaczone symbolem W126. Nadwozie to opracowywano aż 8 lat. W 1985 roku przeprowadzono facelifting modelu.
OPIS SZCZEGÓŁOWY : MERCEDES 280SE ( W126 )
Samochód przeszedł gruntowne zmiany – m.in. miał linię boczną na wysokości górnej krawędzi błotnika, z boku nadwozia, przy progach, znajdowały się szerokie listwy z tworzywa sztucznego, górne krawędzie listew bocznych, wykonanych również z plastiku, były na tej samej wysokości co zderzak przedni i tylny, przednia ściana samochodu została nieznacznie pochylona do tyłu, nadając pojazdowi bardziej aerodynamiczna sylwetkę, wycieraczki przedniej szyby chowane były pod maską wozu, to m.in. przyczyniało się do korzystniejszego współczynnika oporu powietrza, wynoszącego w tym modelu Cx=0,37. Samochody klasy S miały bardzo skuteczne hamulce, przednie tarcze hamulcowe były wentylowane i we wszystkich modelach seryjnie stosowany był system antyblokujący ABS. Samochody o większych pojemnościach wyposażone były w zawieszenie hydropneumatyczne (Nivo). Budowane były także samochody o wydłużonym nadwoziu i wydłużonym o 14 cm rozstawie osi, pojazdy te oznaczano dodatkową literą L. Na eksport do Kanady i USA produkowano także auta z silnikami wysokoprężnymi. Mercedes klasy S to symbol luksusu – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Nawet jeśli mamy do czynienia z odmianą z podstawowymi silnikiem i wyposażeniem, to przecież nikt nie powie, że to „bieda-wersja” czy „golas” – takie określenia po prostu nie pasują do potężnej, statecznej limuzyny. Choć z drugiej strony niejedno współczesne małe auto miejskie ma w standardzie więcej „ekstrasów” niż prestiżowy model sprzed kilkudziesięciu lat. Kiedyś do zadawania szyku niepotrzebna była ani klimatyzacja, ani elektryczne szyby – wystarczył długi przód, lśniące chromy i gwiazda na masce. Technicznymi nowinkami mogli chwalić się inni – Mercedes miał być po prostu solidny i perfekcyjny. Model W126, musiał być szczuplejszy, lżejszy, oszczędniejszy, bo tego wymagał rynek. Bogacze nadal chcieli podróżować w luksusie, ale wcale aż tak bardzo nie zależało im już na tym, żeby wzbudzać zawiść wśród przechodniów. Kuracja odchudzająca nie zaszkodziła jednak urodzie tego samochodu. Modeli W116 i W126 nie dzieli wcale techniczna przepaść. W końcu, jak można poprawić auto, które było uznawane za najlepszy samochód świata? Odpowiedź Mercedesa: nie poprawiać! Przynajmniej nie aż tak gruntownie – drobne, ale znaczące poprawki powinny wystarczyć. I tak: układ jezdny oraz silnik przejęto bez większych zmian z poprzednika. W tym przypadku to wcale nie wada! Najwięcej uwagi poświęcono jednak karoserii. Nadwozie odchudzono o 50 kg, a jednocześnie konstruktorzy poprawili jego sztywność. Nowy model stał się też znacznie bardziej aerodynamiczny – w czasach szalejących kryzysów paliwowych nawet majętni klienci zaczęli się tym przejmować. W modelu W126 po raz pierwszy zastosowano stale stopowe HSLA o podwyższonej wytrzymałości, uszlachetnione domieszkami tytanu lub wanadu. Podobnie jak poprzednik, model W126 rozpieszcza pasażerów komfortem jazdy, a kierowcę – pewnym prowadzeniem. Tu jednak można zauważyć pewną różnicę, ponieważ nowszy model nie jest już tak ociężały i szybciej reaguje na ruchy kierownicą, jednak nadal nie jest to auto sportowe. Prezentowany model pochodzi z filmu JAMES BOND 007 – „Tomorrow Never Dies” z 1997 roku gdzie wystąpił w scenie na wielopoziomowym parkingu w Hamburgu gdzie poplecznicy Elliota Carvera ścigają Bonda .